Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
get away from here.

Huśtawka

- Pójdziesz - Na te słowa Emilia podniosła głowę z nad książki, którą aktualnie czytała.
- Nie. Nigdzie nie pójdę - odrzekła - Mam tego dość. Ciągle mi mówisz co mam robić. Nie jestem twoją własnością. Nie będziesz mi rozkazywać. - Wstała z ławki stojącej pod ścianą i poszła do toalety wrzucając po drodze książkę do plecaka. Otworzyła drzwi. Dym papierosowy z zadziwiającą szybkością wdzierał się w jej włosy, ubrania.
Nienawidziła tego. Stanęła przed lustrem i odgarnęła włosy. " Cholera. Zawsze tak jest. W szkolnym lustrze jestem jeszcze bardziej bledsza niż normalnie. ''
To musi być jakaś wada genetyczna ta jej bladość. Przecież wszyscy w jej rodzinie mają ciemną karnację. Czasami jej to przeszkadzało. Czasami nie. To było zależne od tego co, gdzie i z kim robiła.
" Ciekawe co On teraz robi... " pomyślała. To była jej co druga myśl. Gdyby nie ci wszyscy naokoło, którzy nie dostrzegali tego, że nie obchodzą jej czyjeś miłosne podboje albo problem czy Mallboro warto palić rano czy wieczorem, myślałaby o Nim cały czas. A tak musiała ciągle udawać, że się dobrze bawi. Musiała udawać, że śmieszą ją ich żarty. Tylko niecierpliwie czekała. Liczyła godziny. Kiedy znów usłyszy Jego głos. Kiedy znów poczuje Jego zapach.
Za tym najbardziej tęskniła.


Znowu nie mogła spać. To się zaczęło robić irytujące. Pół nocy niespokojnego snu, drugie pół praktycznie bez snu. Może coś się dzieje? Z Nim? Nie... Nie. Tak NIE WOLNO mi myśleć. Mimo to wstała, ubrała się i wyszła z domu. Księżyc był w pełni. Gwiazd na niebie nie było wiele co oznaczało niezbyt ładną pogodę następnego dnia. Zimne zimowe powietrze okalało jej twarz. Śnieg skrzypiał pod nogami. Szła, nie wiedząc dokąd.
W oddali ujrzała samotną huśtawkę, oświetloną jedną, równie samotną latarnią, która zapewne była już u kresu swego życia.
Zsypała śnieg, usiadła i zaczęła się powoli bujać. Jak za starych czasów, kiedy jeszcze nie rozróżniała co złe a co dobre. Kiedyś huśtała się codziennie, to dawało jej uczucie wolności. Teraz zapragnęła poczuć się tak samo.

Wiatr we włosach. To było niesamowite.

Latarnia nagle zaczęła nerwowo mrugać i zgasła. Wraz z Księżycem i gwiazdami. Umarła. Zrobiło się zupełnie ciemno i co najdziwniejsze ciepło.
Huśtawka zniknęła i Emilia upadła na ziemię. Latarnia znowu się zapaliła oświetlając tym razem zupełnie inne otoczenie. Oprócz niej samej.
W oddali zobaczyła dwoje ludzi. Mężczyznę i kobietę. Coś krzyczeli. Najwyraźniej się kłócili. Kobieta czymś rzucała.
Latarnia zgasła.
A potem znów się zapaliła.
Emilia zobaczyła tylko przewracające się na nią drzwi.
Latarnia zgasła.
A potem znów zaświeciła.
Dziewczyna krzyknęła z przerażenia. To czego najbardziej się obawiała teraz się stało. A przynajmniej tak jej się wydawało.
Podbiegła do chłopaka leżącego w kałuży krwi i uklękła nad nim ze łzami w oczach.
- Nie. To niemożliwe! TO NIEPRAWDA! DLACZEGO! Dlaczego! dlaczego...? Tylko nie On. Tylko nie On! Ja-Sir obudź się. Proszę Cię! Obudź się! Obudź! Kocham Się słyszysz? KOCHAM CIĘ!
I wtedy on zaczął się śmiać. Szyderczo. I zmienił się w Pata.
- Za dużo ode mnie wymagasz - powiedział.
Emilia przerażona wstała. Zaczęła się cofać z początku wolno, potem coraz szybciej i szybciej. Biegła i biegła ze łzami wpadającymi do ust otoczona zupełną ciemnością.
Strzał. Krzyk. Znajome głosy.
- Ivo...
- Co?
- no Ivo...
- No co?
- Dlaczego go zabiłaś?
- Nie wiem.
- Dlaczego krzyczałaś?
- Nie wiem.
Coś złapało ją w pól i pociągnęło. Ukochany zapach. Latarnia jakimś cudem znów pojawiła się obok oświetlając otoczenie.
Emilia odwróciła się aby wtulić się w Jego ramiona. Chciała aby to się wreszcie skończyło. Jednak za sobą ujrzała M.
- To niemożliwe. Przecież ty nie żyjesz.- szepnęła.
- Nie. Ale cię chronię. Jestem twoim Aniołem Stróżem.
- Nie możesz być moim Aniołem Stróżem. Samobójcy nie idą do Nieba.
- Masz rację. Samobójcy nie idą do nieba.
- A ty poszedłeś?
- Tak. Inaczej nie mógłbym być tu teraz z tobą.
- Czyli, że nie jesteś samobójcą...
- Teraz to już nic nie zmieni. Nie pytaj.
- Zabierz mnie stąd. To sen prawda?
- Nie. To nie sen. Gdyby to był sen, słowa byłyby inne.
- W takim razie co to jest?
- Twoja podświadomość
- Jak ja się tu znalazłam?
- Ty tutaj cały czas byłaś. Czas się w końcu obudzić.
- Jak to zrobić?
- Dobrze wiesz jak. Przecież to jest twój świat. Twoja wyobraźnia. Twój umysł. - Anioł złapał ją za rękę - Bądź dzielna. Zawsze będę przy tobie. Ze mną nie upadniesz.
- Ja sobie poradzę. Nic mi nie będzie. Bądź nie przy mnie a przy Nim.
- Zbyt mało wierzysz w Niego. On jest silniejszy niż myślisz.
- Nie chcę Go stracić...
- Nie stracisz. Obiecuję. A teraz już idź.
- Dobrze. - Spojrzała na latarnię, która zgasła.
A potem znów się zapaliła.
Wiatr we włosach. To było niesamowite.
..

Kamaah 24th.lut.09 [komentarzy 4] Skomentuj

Chciałas

Trzeba Wam wiedzieć, że zrobienie tego szablonu okazało się trudniejsze niż myslałam...
Może zlecę to bardziej doswiadczonej osobie??
Jeżeli ja to będę robić to mi zajmie lata..xD

Dopiero sobota...
Ja już chcę jutro.
Bo Niedziela...:)
I zobaczę się z Wami <3

Wczoraj odkryłam że moje życie teraz dzieli się na 3 swiaty:
Szkoła do której na razie nie przystosowałam się zbytnio.

Dom w którym i tak mnie więcej nie ma jak jestem.

Magis który kocham i uwielbiam i wiadomo co:)

Kamaah 21st.lut.09 [komentarzy 2] Skomentuj

...!...

Już przestaję marudzić. Specjalnie dla Ciebie:)

No cóż. Pierwszy dzień w nowej szkole. Było... Dziwnie. Szkoła taaka wielka. Ludzi tyyle... Dymu papierosowego jeszcze więcej.
Klasa ogólnie spoko. Nie poznałam jeszcze wszystkich- było... 14 osób?? Potem jeszcze mniej bo się wykruszali "powoli" xD
Było zimno. Byłam głodna. Sorry! Miałam nie marudzić...:P

Dobrze, że przynajmniej koniec dnia był miły. Cały dzień odliczałam minuty do tej chwili. Dzięki temu dotrwałam do końca..:)
Naprawdę... Wiem, że to moja wina, że w końcu nie pogadalismy o tym, o czy mielismy.

Faajnie.

Kurde...





Jestem taaaka szczęsliwa!!

Kamaah 17th.lut.09 [komentarzy 7] Skomentuj

Przez L czy przez W??

Kurde Kurde Kurde Kurde Kurde Kurde Kurde Kurde Kurde

Hmm...

Dwa głębokie wdechy. Albo trzy. Albo jednak dwa. Żeby parzyscie było...

To jest zupełnie co innego napisać notkę wiedząc, że nikt tego prawie nie przeczyta, niż, że przeczyta to tak ukochane grono...

SPOKOJNIE, tylko spokojnie Kamila...



Musisz wiedzieć Pacie, że zastanawiałam się chyba z 50 razy zanim dałam Ci ten list. Zanim go w ogóle z domu wzięłam... Po przeczytaniu go, chyba sam rozumiesz dlaczego.
Dlaczego, niech mi to ktos wytłumaczy łaskawie, ja mam takie popieprzone życie??

Szkoły nadal nie mam. Byłam co prawda dzisiaj zawieźć te głupie papiery, ale mam zadzwonić za ok 3 godziny i dowiedzieć się jak jest decyzja tego "Melona"...( Klaudia tak na niego mówi)

Moja mama zapytałam mnie dzisiaj, co mnie bardzo zdziwiło, dlaczego ja nie noszę szalika, jak inni NORMALNI ludzie, tylko tę ar... o przepraszam, Ja-sirkę...xD (Inaczej już nigdy nie powiem)
Musiałam jej wytłumaczyć że Ja-sirki noszą tylko wybrani i to jest zaszczyt...:P
No co ja innego mogłam jej powiedzieć...??

A zresztą...

Przeczytałam Wasze blogi. Wszystkie notki Ja-sira, bo jakże bym mogła jakas pominąć, nowe notki Ivo i Pata.
Ej nooo....
Dlaczego ja nie mam takich natchnień jak Wy???
Przecież to jest GENIALNE!
No cóż, sami to chyba wiecie... Ja Wam tego mówić nie muszę.

Kurde Kurde Kurde Kurde Kurde Kurde Kurde Kurde Kurde

Mój blog, przy Waszych, wygląda jak blog jakiegos dziecka NEO.


Idę spać. Dalej rozkoszować się mega długimi feriami.
No cóż...
Może to się wyda dziwne dla niektórych ale.. Ja chcę do szkoły!!

Kamaah 16th.lut.09 [komentarzy 3] Skomentuj

Idzie wiosna

Nadchodzi. Tak.. nadchodzi lepiej brzmi. Zdecydowanie :)
Nadchodzi wiosna:)
U mnie.. Zdecydowanie dużo się zmieniło. Nie jestem już z Darkiem.
Bez obaw, nie pochlastałam się ani nic. Rozstaliśmy się w zgodzie :)
Ale moje serce nie próżnuje :) Później opowiem dokładniej.

Przeczytałam właśnie nowy rozdział w GZN i jak mi się na końcu miło zrobiło...
Notka zadedykowana MI i moim paranojom...:)
Ach... Jakie to słodkie ..xD

Na przełomie stycznia i lutego byłam z Magisem w św. Lipce na rekolekcjach...
Kurde.. Było fantastycznie! Ja chcę z powrotem! Myślałam, że będzie trudno ze względu na Darka... No wiecie, świeżo po rozstaniu. No ale, jednak było świetnie. I normalnie. TO się liczy.
Pat kazał mi obiecać, że będę pisać do niego list przez cały okres reko, ale ja nie mogłam wytrzymać. To jest takie relaksujące, że napisałam już 3 listy..xD
Przynajmniej będzie miał chłopak co czytać.
Dzięki tym listom, poukładałam sobie wszystko w głowie ( a przynajmniej większość ), i teraz inaczej patrzę na niektóre rzeczy.
Dużo sobie przemyślałam. Nic nie skreślałam... Nie wolno skreślać. Trzeba pisać pierwszą myśl, która przyjdzie do głowy, żeby to pomogło...
I mi pomogło. Polecam!

"Jeśli smutno Ci i źle, napisz list, wyleczy Cię"

Dobra, przesadzam. Może "wyleczy" to za mocne słowo.

Ale muszę przyznać, że już normalnie śpię. Bez tabletek i o nie rannej godzinie. Nie nachodzą mnie już "nerwy"... To dzięki tęczowej magii tęczowego chłopca!!

Pozdrawiam Lee Loo ^^
Calutki Magis <3
I... Tak, Ciebie Janek też :)

Kamaah 7th.lut.09 [komentarzy 4] Skomentuj







Szablon wykonany przez Aasiek dla Szablony.Blogowicz.Info. Zdjęcia pobrane stąd.
Wszelkie prawa zastrzeżone! Wspierane przez Blog & pomoc blogowa