Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
get away from here.

LoVe <3

Ja jebie...

To jest bardzo egoistyczne podejście, ale chciałabym, żeby wszyscy mieli na temat miłości takie samo zdanie jak ja. Chciałabym, żeby nikt mi nie pieprzył na okrągło o pierwszym wejrzeniu bo osobiście uważam, że to gówno prawda.
Proooszę Was. Jak można zakochać się w kimś nie znając go? Kochać go za wygląd? Płytkie. Można oczywiście zwrócić na kogoś uwagę, ktoś może wzbudzić nasze zainteresowanie itp, no ale kuźwa no...

Telepie mnie w środku jak słyszę takie coś. Jak dziewczyna obok mówi, że kocha się w jakimś chłopaku, do którego nawet nigdy gęby nie otworzyła. A on już do niej tym bardziej bo nawet nie wie o jej istnieniu, albo wie tylko, że ona mu totalnie zwisa.

Sama taka kiedyś byłam i się sama z siebie teraz śmieję, uwierzcie. Znaczy się inaczej. Może nie aż taka jak wyżej opisałam, bo nigdy nie powiedziałam o jakimś obcym chłopaku, że go KOCHAM, tylko, że mi się podoba (no może jak miałam 10 lat to mówiłam, że kocham Harry'ego Pottera, ale to jest inna bajka :P).
Kuuuźwa... o czym jak w ogóle mówię?

Miłości mi się zachciało. O tym idiocie Kubie już dawno zapomniałam.Ostatnio napisał do mnie z pretensjami o nawet nie wiem co, ale w tym momencie mnie gówno obchodzi co on sobie o mnie myśli.
Mam już dość jego gówniarskiej sieczki w głowie, i przyrzekłam sobie, że już nigdy nie będę z chłopakiem, który ma -naście lat. Są dla mnie zdecydowanie za krejzi, albo to ja się zrobiłam jakaś poważniejsza odkąd mieszkam sama. Co zrobić, nie interesują mnie chłopcy, którzy nie potrafią zachować się w miejscu publicznym, plują gdzie popadnie i w każde zdanie wtrącają to piękne i nieskalane kurwa. Mam gdzieś tych wszystkich idiotów którzy sami nie wiedzą co chcą i potrafią tylko ranić.

Czy ja aż tyle wymagam? Chciałabym tylko, żeby ktoś przy mnie był, wspierał w trudnych chwilach zwątpienia, śmiał się z tego samego co ja, potrafił powiedzieć mi w twarz, że mu na mnie zależy, a nie pisać to tylko na dobranoc w kurwa jebanym smsie. Nie jestem dzieckiem, mam swoje potrzeby, chcę tylko przeżyć z kimś mnóstwo wspaniałych chwil.
Nie. Nie jestem zdesperowana, tylko zirytowana ciągłym napotykaniem samych pajaców. Nie śpieszy mi się. Poczekam aż poznam kogoś, kto spełnia poniższe warunki.

Póki co, czekam na moją współlokatorkę, bo nie mogę się wydostać się z domu, a jadę dzisiaj na noc filmową do Moniki, gdzie pewnie więcej będę chlać niż oglądać xD


Głosuj (1)

Kamaah 23rd.paź.10 [komentarzy 4] Skomentuj

Ma sa kra

Chyba znowu sobie wypunktuję bo nie dam rady tego ogarnąć wszystkiego.

1. Osiemnasty lipca będzie dla mnie teraz przełomową datą. Moi drodzy albowiem... Wyprowadziłam się z domu. Może gdybym oznajmiała o tym kilka dni po, informacja ta byłaby pełna emocji i cierpienia, ale teraz owe emocje opadły i rutyna wkradła się w moje życie, tak więc sucho: nie mieszkam już tam gdzie mieszkałam.
Spotkać mnie teraz można w Gdańsku. Nie narzekam, bo mieszka mi się świetnie. Znajomi mówią: "ale fajnie, mieszkasz sama, bez rodziców, ale super, bla bla bla", ale ja Wam powiem, że to wcale nie jest takie rewelacyjne jak się wydaje.
Przydaje się coś, czego rodzice próbują nas nauczyć przez całe nasze dzieciństwo, a mianowicie o d p o w i e d z i a l n o ś ć.
Zmieniłam szkołę na zaoczną, żeby móc iść do pracy i móc się utrzymać. Tak to jest, niestety. Zaczęłam dorosłe życie więc i muszę myśleć jak osoba dorosła. Czasem mi się udaje nawet :D
Początkowo prowadziłam z rodzicami jedną wielką wojnę, jednak teraz jest już wszystko w jak najlepszym porządku. Jeżdżę do domu co niedzielę na obiad, wiadomo, jacy są tacy są, ale jednak to rodzice.

2. Się kuźwa zakochałam. Nieszczęśliwie, bo jakże by inaczej być mogło. Pierwszy raz w życiu jednak zależało mi na tej drugiej osobie. Inaczej niż w przypadku poprzednich związków. Ten również ja skończyłam ale tylko czysto teoretycznie bo to z jego strony nastąpiła totalna olewka.
Bolało mnie to bardzo, i przez dłuższy czas nie mogłam się pozbierać, na szczęście już mi to wszystko minęło.
Życie toczy się dalej.
Czyli? Czyli, że odnowiłam starą, bardzo barwną znajomość :) Fajnie gdyby coś z tego wyjszło, bo Grzesiu jest idealnym chłopakiem na moje ciągłe marudzenie.

3. Zrobiłam sobie tatuaż. Ot, taki mały na karku motylek. Trochę taki tribalowy. Mnie się on bardzo podoba i wiąże ogólnie z tatuażami dalsze plany bo na tym jednym się na pewno nie skończy...

4. Całe życie marzyłam o tym, żeby zostać aktorką. Marzenia moje się jednak nie spełniają, toteż i ową aktorką nigdy nie będę, Coś innego muszę więc sobie znaleźć, więc wybieram... Prawo. Oprócz prawa, złożę podanie na finanse i rachunkowość, międzynarodowe zarządzanie gospodarką... Taki miszmasz trochę, ale jak nie będę tym kim chcę być, to już mi wszystko jedno ;/

Tylko, że będę musiała ten jebany WOS zdawać na maturze co mi się bardzo nie uśmiecha. Ale jak patrzę na tych twarzowców z Politechniki to mi się odechciewa tam składania papierów. Bo tam też chciałam iść - na Fizykę, ale już wolę zdawać ten WOS i mieć do kogo gębę otworzyć :P


Głosuj (0)

Kamaah 12th.paź.10 [komentarzy 0] Skomentuj







Szablon wykonany przez Aasiek dla Szablony.Blogowicz.Info. Zdjęcia pobrane stąd.
Wszelkie prawa zastrzeżone! Wspierane przez Blog & pomoc blogowa