Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
get away from here.

Szukam gwiazki z nieba...

... albo wehikułu czasu.

Moim osobistym pragnieniem teraz jest znalezienie jednego z tych dwóch rzeczy, chociaż jakbym zdobyła obie, to wcale bym się jakoś specjalnie nie obraziła. Chciałabym uszczęśliwić pewną osobę, która szczęścia w swoim życiu za wiele nie doświadczyła. Nie znam tej osoby praktycznie ani trochę, na oczy jej nigdy nie widziałam, jednak to, żeby poczuła się jakoś doceniona, czy komuś potrzebna jest w tej chwili dla mnie najważniejsze.
Urzekłeś mnie chłopcze, jesteś naprawdę świetnym towarzyszem rozmów do wczesnego rana, i w zasadzie zależy mi na tym, żebyś mnie również bardzo polubił, mimo, że oczywiście zapewniasz, że mnie kochasz.
To są tylko żarty - ja to wiem, ale jakoś gdy tak sobie żartujemy zdaję sobie powoli sprawę z faktu, jaka się czasem czuję samotna. Żałuję, że to wszystko nie jest prawdziwe i że w rzeczywistości nie mam komu szczerze powiedzieć jak bardzo tego kogoś kocham.

W niedzielę jadę do Warszawy. Na jeden dzień tylko i mam nadzieję, że ten rzekomy śnieg co ma spaść jednak nie spadnie, bo on może spowodować, że wszystko się opóźni i zamiast na 13 dotrę tam na 15. A mam w zasadzie dość niewiele czasu na to, żeby tam sobie pobyć. O którejś w końcu do domu wrócić muszę...

Chyba jednak nie wracam do mamy w najbliższym czasie. Zostaję w Gdańsku. Po tym, czego naoglądałam się podczas ostatnich wizyt, szczerze mi się odechciało. I nie wiem już jak mogłam tęsknić to wizyt policji w moim domu, bo stary znowu coś odjebał. Nie nie nie... Niestety nie.

Coraz bardziej mnie dobijają te pruchna. W autobusie dzisiaj jedna się wykłócała z kobięą z wózkiem, że ma większe prawa nim jechać niż owa kobieta, bo wózek zajmuje tyle miejsca... A przecieź jest tak ciasno...
Połowa pasażerów ją wyśmiała, to się zmieszała i wysiadła na następnym przystanku.
Beeka.


Głosuj (0)

Kamaah 24th.lis.10 [komentarzy 2] Skomentuj

.

Co do mojej ostatniej notki... Musiałam się tym podzielić. Przeżyłam pół godziny grozy podczas których myślałam, że mogę być w ciąży. Na szczęście wszystko jest ok.

Nie chodzi o to, że bałabym się je urodzić. Najgorsze byłoby to, że to JEGO dziecko, i ciągle by mi go przypominało. Skąd mam pewność, że nie przelewałąbym na owe dziecko całej nienawiści do tego człowieka? Z każdym dniem nie cierpię go coraz bardziej tak, że na jego miejscu bałabym się gdzieś mnie spotkać. Jeżeli życie mu miłe, niech modli się o to, byśmy chadzali innymi ścieżkami.
Według jego siostry postąpiłam z mega klasą. Ona na moim miejscu nie zostawiłaby tego tak bez słowa. Nie odeszłaby od niego nie mówiąc nic oprócz żegnaj.
Skrzywdził mnie bardzo więc ona by skrzywdziła również jego.

Doesn't matter...

Omegle to mój nowy środek do odpoczynku. Poznałam ostatnio takiego świetnego chłopaka z indonezji, z którym gadam naprawdę o wszystkim. Od dopalaczy do Boga poprzez Eminema i duchy. Nawet dla niego zainstalowałam sobie msn, żeby nie stracić z nim kontaktu.

 


Głosuj (0)

Kamaah 10th.lis.10 [komentarzy 4] Skomentuj

.

Nie

jestem

w

ciąży.


Głosuj (0)

Kamaah 6th.lis.10 [komentarzy 2] Skomentuj

Monotonia.

Bardzo mi przykro, że mamy czasem dziwne humory, zupełnie jakbyśmy były w ciąży. Dziewczyny tak mają i niestety to ma taką bardzo popularną nazwę PMS. Czasem lubimy powarczeć na wszystkich dookoła i to od razu jest powód do tego żeby się obrazić?
Nie rozumiem.

Chyba wrócę do domu. Może już nawet teraz. To ile płacę za mieszkanie przechodzi ludzkie pojęcie i mi jest naprawdę szkoda tych moich ciężko zarobionych pieniędzy. Nie mogę sobie nic kupić, a o takiej burżuazji jak kino nie mam nawet co myśleć.  Gdybym mieszkała w domu miałabym te pieniądze dla siebie, a oprócz tego byłoby mi cieplej.
Życie jest ciężkie i wiem, że nadal bym musiała patrzeć na zapijaczoną mordę mojego ojca, ale wytrzymałam już tyle, ten rok więcej wytrzymam także.
Czasem żałuję, że się wyprowadziłam. Mieszkanie samemu jak już kiedyś wspomniałam nie jest wcale takie przyjemne. Wstaję rano do pracy a wracam wieczorem do pustego domu. Nic tylko powalić głową w ścianę. Cóż się dziwić, że mi odwala i postanowiłam pofarbować głowę na czerwono.
Nie mówię, że mi się to nie podoba, bo chodzę tak już tydzień a jaram się za każdym razem kiedy spojrzę w lustro.
Jednakże chodzi o sam fakt, że chciałam czegoś innego od tej nudnej monotonności. Z moją współlokatorką praktycznie się nie widuję, Nasze relacje ograniczają się do witania się, albo żegnania. Mijamy się ciągle, nie ma czasu na rozmowy. O siłach już także nie wspomnę.

Niestety mieszkając w Gdyni musiałabym do pracy wstawać o.... 5? O 6 wyjechać z domu żeby na 8 być tam. Hmm.. W zasadzie jak tak teraz sobie liczę, nie byłoby aż tak źle. Myślałam, że jakoś gorzej.
Teraz mieszkając w Gdańsku wstaję o 6, ponieważ korki są tak ogromne, że trasa która normalnie zajmuje mi około 6 minut, rankiem trwa prawie 40 minut.

Muszę to jeszcze przemyśleć, ale wizja pieniędzy kusi. Kusi.

 

 

Jaki mężczyzna da Ci szczęście?

Gdybyś się zastanowiła, okazałoby się, że wszyscy twoi mężczyźni byli w pewnym sensie do siebie podobni. Sprawdź, do jakiego typu mężczyzn masz szczególną słabość - który filmowy amant najbardziej przypomina faceta twoich marzeń?

1. Twoim zdaniem interesujący mężczyzna powinien być przede wszystkim:

Męski, tajemniczy, inteligentny czy szarmancki?
Oczywiście trudne pytanie. Męski, żeby mnie pociągał. Tajemniczy, żeby intrygował. Inteligentny, żeby było o czym porozmawiać. Szarmancki? Bez kurew i chujów!
Odpowiem, że inteligentny.

2. Gdy masz chwilę tylko dla siebie, wtedy:

Odpoczywam! Jestem za leniwa a za dużo pracuję. O d p o c z y w a m!

3. Do ślubu poszłabyś:

W najwspanialszej kreacji, jaką udałoby mi się znaleźć - na taką okazję warto się nawet zadłużyć! To ma być mój dzień!

4. Gdy poznajesz mężczyznę zwracasz uwagę na:

Wygląd? Trochę. Musi umieć zwrócić moją uwagę na siebie. Charakter... No oczywiście! Poczucie humoru przede wszystkim. Ale podstawową rzeczą jest to, że musi między nami zaiskrzyć.

5. Kiedy byłaś małą dziewczynką, imponowali ci chłopcy którzy:

Byli moimi kumplami. Z którymi bawiłam się najfajniej na świecie tak, że szkoda było mi wracać do domu na obiad.

6. Twój ideał faceta to:

Romantyczny kochanek, który potrafi doprowadzić mnie do ekstazy jednym pocałunkiem.

7. Twój ojciec:

W zasadzie to nie miałam ojca. Albo raczej on nie miał nas. Miał alkohol.
Rzadko kiedy się odzywał, miał swój własny świat, do którego długo nie miałam wstępu.

8. Najlepszym afrodyzjakiem są dla ciebie:

Nie ma tam takiej odpowiedzi jaką chciałabym udzielić. Odpowiem więc, że niepewność.

9. Twoje życie jest:

Zbyt monotonne i szare. Ja chcę zmian!

10. Widzisz siebie za 30 lat:

Na luksusowym jachcie w czasie rejsu dookoła świata.

 

Twój wynik: 19 punktów
Twój typ - romantyczny intelektualista jak William Thacker z "Notting Hill" (w tej roli Hugh Grant).
U ciebie miłość nie rodzi się w sercu ani w żołądku, ale w głowie. Cenisz u mężczyzny intelekt i autoironiczne poczucie humoru. Łóżkowe porywy namiętności spychasz na dalszy plan. Lubisz też przewodzić w związku, zawsze mieć ostatnie słowo. To, że nie dajesz się zwariować biurowym przystojniakom, to twoja zaleta. Masz rację - w miłości liczy się przede wszystkim dopasowanie charakterów i wspólne tematy do rozmów. Ale nie bagatelizuj tej drugiej, cielesnej strony uczucia! Dyskutujcie, spierajcie się - możecie przecież robić to... w sypialni. Dzięki temu temperatura w waszym związku będzie stale rosła. Nawet najwięksi intelektualiści nie są ślepi i głusi na rozkosze cielesne. W końcu William nie zakochał się w Annie Scott wyłącznie dlatego, że była mądra...

Głosuj (3)

Kamaah 2nd.lis.10 [komentarzy 1] Skomentuj







Szablon wykonany przez Aasiek dla Szablony.Blogowicz.Info. Zdjęcia pobrane stąd.
Wszelkie prawa zastrzeżone! Wspierane przez Blog & pomoc blogowa