Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
get away from here.

Newest news.

Że się tyle działo, to jest aż trudne do ogarnięcia.

1. Maciek. Te pilnowanie go, było takie męczące, dobrze, że już się skończyło.
Ale miło mi czasem było mimo to, i w zasadzie dzwoniłam do niego, żeby się trochę dowartościować. Nie codziennie słyszę od chłopaka, że jestem zajebista.

2. Agatka. Najpierw ta sprawa z jednym, potem drugim chłopakiem. Jeden były, drugi przyszły niedoszły. Szkoda mi jej czasami. Co ja gadam... Cały czas mi jej szkoda, ale trochę winy jej też jest w tym.

3. Matka Teresa jest ze mnie za duża i czas z tym skończyć. Koniec odrabiania za kogoś prac domowych, pisania komuś referatów. Koniec martwienia się o byle co i wylewania łez na darmo. Bo już mnie dzisiaj wkurzyli tym żartem.

4. Znów ta religia głupia. Ksiądz się zdziwił trochę gdy mnie na lekcji zobaczył, ale ja na jego miejscu też bym się zdziwiła :)

5. Wygrałam! Wygrałam! Wygrałam! Wygrałam! Konkurs śpiewania piosenki angielskiej! Pierwsze miejsce mam!!!

6. Trzeba za ten biznes zapłacić, ale to jutro, za obiady z grudnia zapłaciłam dzisiaj, Monice też oddałam, jeszcze tylko Janek i Mandaty i jestem na czysto xD

7. 10 dni do pełnoletności i już mi smutno, że taka stara jestem xD

 


Głosuj (1)

Kamaah 31st.maj.10 [komentarzy 3] Skomentuj

Niewyspana i połamana do granic możliwości.

Siedzę sobie teraz u ciotki gdzieś na drugim końcu Polski. Miło jest, internet ma, no i jedzenie też, ale co mi z tego jak ja nawet prosto usiąść nie mogę. Wyobraźcie sobie, wyjechałam z domu o 21 coś tam a dojechaliśmy na miejsce o godzinie 13, bo padało. Nie wspominając o tym, że przez około godzinę jechaliśmy w zupełnie inną stronę niż mieliśmy. No ale z postojem w Częstochowie w końcu jestem w tych... Świętochłowicach? Tak? Chyba tak się ta miejscowość nazywa. No nieważne i tak mnie nie spotkacie na ulicy bo nie jestem w stanie nogi podnieść nawet. Tyle godzin siedzieć w piątkę w jednym samochodzie, który jakoś specjalnie duży też nie jest. Noale. Jestem tu ze względu na komunię mojego ciotecznego brata i tylko fakt, że w niedzielę nażrę się jak... Yeti(?), trzyma mnie przy życiu.

Ostatnio zdałam sobie sprawę, że jedyne do czego dążę jest bycie owocem jogobelli. Od dziecka pragnę być owocem dużym i dojrzałym, żeby trafić do jogurtu zott. Nie mówię, że teraz nagle zachciało mi się nawrócić na indywidualizm, o nie! Podoba mi się to kim jestem, jak żyję, z kim żyję. Podobają mi się moje zalety, nienawidzę swoich wad, dużo rzeczy chciałaby w sobie zmienić, ale jestem zbyt leniwa, żeby się w końcu za siebie wziąć. Dorobiłam się kompleksu nawet. A może od zawsze go miałam, ale nie chciałam się do tego przyznać uważając, że jestem na to zbyt idealna? Może. Bladość moja zaczęła mi się podobać nawet, tym bardziej, że solarium jest już niemodne.
To, że przytyłam te dwa czy trzy kilo jest rewelacją, bo nigdy nawet nie sądziłam, że mi się to uda. Kocham się obżerać, ale denerwowało mnie to rozpływanie się wszystkich "jak ja ci zazdroszczę, że tak wyglądasz i możesz jeść co chcesz..." W końcu mam brzuszek troszkę większy i już tego nie słyszę (;. Przeciwnie nawet - mój brat stwierdził, że w końcu wyglądam jak człowiek, a nie jak wieszak!

Ale wracając do tego kompleksu... Czy ja jestem buntowniczką? Staram się robić wszystko na przekór? Tak sobie myślałam ostatnio, że chyba tak. Moja postawa jest karygodna i muszę to zmienić. Już nie będę przeklinać, tym bardziej tutaj. Przecież ten blog nie jest +18. Wiem, że czytają to osoby o wiele młodsze. Fakt, że nie od początku, ale fajnie jest odkrywać jakieś niespodzianki, prawda Mina?
Muszę Ci powiedzieć, że pobiłaś nawet Carlosa. On o życzeniach dowiedział się w marcu. Powiedział, że czytał wszystko od początku i stwierdził, że gar miałam nieźle zryty kiedy zakładałam tego bloga.
Z ciekawości też zaczęłam przypominać sobie pierwsze notki, i już po kilku musiałam przyznać mu rację. Jonas Brothers... Ludzie..xD

Cherub umiera. A ja jako jeden z adminów patrzę na to z niejakim bólem w oczach, ale cóż mogę poradzić? Nowe pokolenie, które się tam rejestruje mnie przeraża, i to może dlatego coraz więcej czasu przesiaduję teraz na Wizie? Tam są ludzie starsi, którzy nie piszą wódka przez "u" otwarte...

Zmieniłam adres bloga. Do tej pory był nim tifa.blog4u.pl ale kamaah miałam w zamierzeniu już od bardzo dawna. Ogólnie, cały ten nowy wygląd serwisu jakoś mnie zmotywował do tego. Troszkę się na początku przestraszyłam, nie wiedziałam co i gdzie mam klikać, ale teraz już jest ok i uważam, że jest o wiele lepiej niż poprzednio.
Głosuj (2)

Kamaah 8th.maj.10 [komentarzy 0] Skomentuj







Szablon wykonany przez Aasiek dla Szablony.Blogowicz.Info. Zdjęcia pobrane stąd.
Wszelkie prawa zastrzeżone! Wspierane przez Blog & pomoc blogowa