Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
ŁÓŻKOWE

ŁÓŻKOWE



Niefajne rzeczy.
Możliwe, że miewałam kilkaset tysięcy koszmarów w całym swoim życiu, ale pamiętam na szczęście tylko aż jeden. Przez rękę, która chciała mnie wciągnąć pod łóżko, wskakiwałam przez jakieś trzy miesiące na pościel z odległości metra. Tak się bałam. Cóż się dziwić... Miałam może jakieś pięć lat zaledwie wtedy. Ale wyszło ni to na dobre, chyba. Gimnastyka przed snem chyba jeszcze nikomu nie zaszkodziła, tym bardzie tak młódemu organizmowi jak mój. Omatko...

Fajniejsze rzeczy.

Łóżko to moja świątynia. W nim spędzam połowę swojego życia a nawet i więcej ostatnimi czasy. Co poradzić, kiedy w pokoju, ma się głównie ten jeden mebel. Wszystko w nim robię: jem, uczę się (nie no dobra żart w ogóle nie śmieszny, żal mi samej siebie ;/), siedzę z laptopem, a nawet śpię. Tylko nie uprawiam w nim seksu, bo nie mam oczywiście z kim, to chyba jasne. Moje łóżko jest najwygodniejsze na świecie, bo jest moje. Żadne inne łóżko nie daje mi tyle radości co to, na którym teraz leżę. Ileż to wyniosłych i wspaniałych myśli i pomysłów na nim spłodziłam. Ileż to genialnych tekstów napisałam będąc w nim. Napiszę mu kiedyś jakąś odę, czy coś...



Rzeczy najfajniejsze.
Łóżko nigdy mnie nie okłamie, bo nie umie mówić. Łóżko nigdy we mnie zwątpi, chociaż zna moje absurdalne plany. Łóżko, a w zasadzie poduszka, dzielnie przyjmowały moje łzy, te dzisiejsze, wczorajsze, te z przed miesiąca, dwóch, trzech.. Kuźwa...
Łóżko jakoś utrzymuje mnie w poziomie o.O, łóżko nigdy mnie nie zawiedzie, bo przecież zawsze będzie wygodne. Ciężko mi się będzie z moim łóżkiem pożegnać, kiedy się już stąd wyprowadzę, ponieważ przecież tyle razem przeszliśmy.
Moje łóżko, wychodzi na to, jest w zasadzie jedynym i idealnym kandydatem na męża mojego przyszłego. Ej nie opuści mnie aż do śmierci, bo to na nim umrę (chociaż mam cichą nadzieję, że zanim się tak porządnie zestarzeję to wynajdą do tej pory jakiś eliksir młodości i wiecznego życia. Japierdole, za dużo Pottera ;/)




Moje łóżko woła mnie częściej do spania, swoim niemym krzykiem, niż moja mama na obiad gdy byłam mała. To logiczne, skoro potrafię nie wychodzić z niego czasem na krok, chyba że chce mi się siku tak, że mam już żółto w oczach.

Właśnie zdałam sobie jak beznadziejna jest ta notka. Nie mam o czym pisać tylko o swojej paranoi. Weź mnie ktoś zamknij w jakimś zakładzie zamkniętym. Przebywanie między ludźmi jest dla mnie wręcz zakazane, gdyż kuźwa mi odwala. Zamiast spać, zastanawiam się czy świat który mnie otacza nie jest przypadkiem jednym wielkim jebanym Matrixem, i dlaczego ja zamiast podążać za białym królikiem, nadal siedzę na dupie i nic nie robię.
Jest pierwsza w nocy, jutro idę do pracy a zamiast grzecznie przewracać się teraz na lewy bok, głowa boli mnie od myślenia, zastanawiania się...


Ale coś dobrego chociaż.
Na koniec dodam, że albo w piątek, albo w sobotę odwiedzi mnie Goooooosiaaaaaaaaa <3. Musi się jeszcze zastanowić jeszcze, czy przyjechać do mnie wcześniej i zostać na noc, czy przyjechać następnego dnia. Ej... W piątek dowiem się czy zdałam matmę. Kuźwa... To jutro już.


Głosuj (0)

Kamaah 24th.lut.11 [Powrót] Skomentuj









Szablon wykonany przez Aasiek dla Szablony.Blogowicz.Info. Zdjęcia pobrane stąd.
Wszelkie prawa zastrzeżone! Wspierane przez Blog & pomoc blogowa